Czy ja aby nie narzekałam ostatnio na zbyt wysoki stopień trudności makowego widoczku? Za trudno mi było, to sobie dołożyłam cztery "kombinowane" kolory (jedna nitka z jednego koloru, druga z drugiego połączone razem) i nieco metalizowanej muliny:
Piekne widoczki,male ale bardzo urokliwe.Takie laczenie nitek przypomina mi Dimensions ale nie widzialam nigdy takich obrazkow. Czekam na nastepne jesli takowe maja byc :) Poz.Dana
Agnieszko uwielbiam Twoje prace, bo potrafisz wybrać te najciekawsze wzory. Widoczki niezwykle delikatne i cudne zarazem. Czekam na kolejną pracę :) Pozdrawiam
Wszystkie prace oraz zdjęcia prezentowane na tym blogu są mojego autorstwa (jeśli jest inaczej, to wyraźnie to zaznaczam). Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Jeśli coś na moim blogu zainspirowało Cię i chcesz to wykorzystać w swojej niekomercyjnej twórczości, wspomnij o źródle tego natchnienia.
Bardzo mi się podobają te widoczki :) Czy będzie jeszcze jakiś??? Pozdrawiam cieplutko :*
OdpowiedzUsuńświetna seria:) co to za firma?
OdpowiedzUsuńjeszcze zapomniałam się spytać: na czym wyszywasz?
OdpowiedzUsuńPiekne widoczki,male ale bardzo urokliwe.Takie laczenie nitek przypomina mi Dimensions ale nie widzialam nigdy takich obrazkow.
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepne jesli takowe maja byc :)
Poz.Dana
Widoczki niesamowite. Warto się chyba było męczyć z takim cudacznym haftowaniem :)
OdpowiedzUsuńWidoczki piękne ,szczegolnie ten drugi!
OdpowiedzUsuńAgnieszko uwielbiam Twoje prace, bo potrafisz wybrać te najciekawsze wzory. Widoczki niezwykle delikatne i cudne zarazem. Czekam na kolejną pracę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
urocze maleństwo ;)
OdpowiedzUsuńhttp://kraina--czarow.blog.onet.pl/
Śliczne są! Nigdy nie widziałam takich.
OdpowiedzUsuń