Obserwatorzy

piątek, 30 sierpnia 2013

SAL Lizzie Kate (9)

Chyba ten SAL zdominuje moje tegoroczne poczynania robótkowe. Splot różnych okoliczności, nowych wyzwań, nowych zadań, nowych obowiązków sprawił, że czasu wystarcza mi zaledwie na te maleńkie obrazeczki. Cieszę się, że chociaż na nie. No i jest cień szansy na to, że w przyszłym roku będzie lepiej :-)

Bez rozwlekania - wrześniowy obrazek:
Jak zwykle nici dobierałam sama, ale tym razem cała koncepcja kolorystyczna jest moja i całkowicie różni się od pierwowzoru. Francuskie supełki zamiast guziczków wdzięcznie udają jabłuszka. Nawet kilka z nich spadło ;-)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)

wtorek, 30 lipca 2013

SAL Lizzie Kate (8)

Ach... Gdzież te wspaniałe czasy, kiedy mogłam haftować do woli...?  Z sentymentem patrzę za siebie, kiedy bujając jedną nogą wózek na spacerze mogłam machać igłą do upojenia. Jednakże kiedy bardziej przyjrzę się tym czasom, to mi trochę zalatuje kupą, którą trzeba zetrzeć z niemowlęcej pupy. To może z sentymentem spojrzę jakieś dwa lata wstecz? Dzieci wyrosły z pieluch, życie ustabilizowane... Kiedy jednak dla odmiany spojrzę przed siebie, to w perspektywie widzę miłe i jeszcze bardziej ustabilizowane życie. To może jednak przestanę gapić się za siebie i bez zbędnego narzekania, że czasu mało na robótki, ale z wielką nadzieją, że za jakiś czas będzie go trochę więcej, pokażę sierpniowy obrazek Lizzie Kate:
Jak zwykle nici dobierałam "na oko" i jak zwykle ograniczyłam liczbę użytych barw, ale tym razem zdołałam utrzymać się w kolorystyce proponowanej przez projektantkę.

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze i pozdrawiam serdecznie z nadzieją, że za jakieś pół roku częściej będę zamieszczać wpisy na blogu.

czwartek, 4 lipca 2013

SAL Lizzie Kate (7)

Kończony bladym świtem, przysłowiowym rzutem na taśmę - lipcowy obrazek z SAL-u Lizzie Kate:
Kolory jak zwykle moje. Pajęczaki jakoś nie bardzo przemawiały do mnie, choć nie cierpię na arachnofobię.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przepraszam, że tak rzadko bywam i u Was i u siebie - działam w permanentnym niedoczasie.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

SAL Lizzie Kate (6)

Pogoda wprawdzie ostatnimi czasy sprzyja robótkowaniu, ale życie jakoś nie. Hafciarsko udało mi się podziałać jedynie na niwie czerwcowego obrazka.
Nawet zdjęcia nie mam czasu porządnie przygotować do publikacji. Kolory jak zawsze moje i jak zawsze serdecznie pozdrawiam :-)

środa, 15 maja 2013

Zestawik

Taka kartka powstała:
Karta była dodatkiem do pudełeczka,
w którym zamieszkała zawieszka.
A to wszystko dla pewnej przemiłej osoby :-)

Do wykonania zawieszki i kartki wykorzystałam urocze grafiki Janet.

niedziela, 12 maja 2013

Do podpisu

Pierwsza majówka pogodą nas nie rozpieściła, a wiadomo, że w czasie deszczu dzieci się nudzą i trzeba zapewnić im jakąś rozrywkę. Przy okazji mama także zapewniła sobie odrobinę rozrywki, a że w wyniku tejże rozrywki powstało coś, co przyda mi się w pracy, to już inna historia.

Historia zaczęła się od potrzeby posiadania teczki, w której mogłabym składać swojemu przełożonemu dokumenty do podpisania. W czeluściach szafy znalazłam coś takiego:
Nie dość, że na kolana nie rzuca, to jeszcze na dodatek jest identyczne z tym, co przynoszą inne osoby będące w tej samej potrzebie.

Trochę "czarów" i teraz nie muszę zaglądać do środka, czy teczka jest aby na pewno moja :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)

piątek, 12 kwietnia 2013

SAL Lizzie Kate (5)

Podróże służbowe są przeważnie dość długie. Czasami takie długie, że można skończyć kwietniowy obrazek i zacząć majowy ;-) Potem zostało już tylko kilka machnięć igłą w domu i kolejny maluch jest gotowy :-)
Kolory jak zawsze moje :-)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)