Nie wytrzymałam i rozpakowałam urodzinowy prezent. A jak już rozpakowałam, to zaczęłam wyszywać. Na razie brodate coś gapi się jednym okiem:W sumie to i tak wykazałam się niezłą odpornością na pokusę rozpoczęcia nowej pracy, ale obiecuję, że przyszły tydzień należeć będzie do kalendarza adwentowego - za kilkanaście dni należałoby rozpocząć jego użytkowanie.
--------------------------------------------------
Pięknie dziękuję za wszystkie miłe komentarze - nie będę ukrywać, że mile zaskoczyła mnie ich ilość.
Sabriel89, Lilka, Damar5, Myśli krzyżykiem pisane, Eniutek: Dziękuję bardzo :-)
Brzydula, Xgalaktyka, Kasia2609, Milenka: Dziękuję bardzo :-) Tyle pracy włożyłam w ten kalendarz, że nie odmówię sobie tej przyjemności pochwalenia się gotowym "produktem" :-)
Alexls, Tamis: Dziękuję bardzo :-) Ogromnie mi miło, że mam tak wytrwałych czytelników :-)
Piaseiza: Bardzo mi miło, że od tak dawna czytasz mojego bloga :-) Niestety to prawda - baaardzo długo ciągnęłam ten kalendarz. Chyba na zakończenie pokuszę się o jakąś statystykę.
Ann_margaret: Wykańczanie to proces, który mnie wykańcza i zazwyczaj trwa on dłużej niż samo wyszywanie. Oby nie było tak w przypadku kalendarza.
Sabriel89, Lilka, Damar5, Myśli krzyżykiem pisane, Eniutek: Dziękuję bardzo :-)
Brzydula, Xgalaktyka, Kasia2609, Milenka: Dziękuję bardzo :-) Tyle pracy włożyłam w ten kalendarz, że nie odmówię sobie tej przyjemności pochwalenia się gotowym "produktem" :-)
Alexls, Tamis: Dziękuję bardzo :-) Ogromnie mi miło, że mam tak wytrwałych czytelników :-)
Piaseiza: Bardzo mi miło, że od tak dawna czytasz mojego bloga :-) Niestety to prawda - baaardzo długo ciągnęłam ten kalendarz. Chyba na zakończenie pokuszę się o jakąś statystykę.
Ann_margaret: Wykańczanie to proces, który mnie wykańcza i zazwyczaj trwa on dłużej niż samo wyszywanie. Oby nie było tak w przypadku kalendarza.
Lideczka102: Jeszcze nie wiem, jak przyczepić nitki do zawieszek. W instrukcji pisali o przyklejaniu, ale jakoś ta metoda nie wzbudza we mnie entuzjazmu. Jak wypróbuję, to dam znać.
Beata: Jak Cię wkurzył, to odłóż na jakiś czas. Potem wrócisz do niego z większą przyjemnością. Robótki są naszym hobby (przeważnie), a uprawianie hobby ma sprawiać przyjemność.
Barbaratoja: No nie dałam rady - zaczęłam nowy haft (jak widać wyżej), ale w tym tygodniu przyłożę się do kalendarza :-)
Kasia: Rzeczywiście :-D Świetna interpretacja!
Beata: Jak Cię wkurzył, to odłóż na jakiś czas. Potem wrócisz do niego z większą przyjemnością. Robótki są naszym hobby (przeważnie), a uprawianie hobby ma sprawiać przyjemność.
Barbaratoja: No nie dałam rady - zaczęłam nowy haft (jak widać wyżej), ale w tym tygodniu przyłożę się do kalendarza :-)
Kasia: Rzeczywiście :-D Świetna interpretacja!
Zapowiada się extra Agnieszko :o)
OdpowiedzUsuńJesteś jak widać niecierpliwa :o)
Zapowiada się chyba jakiś faraon?:)
OdpowiedzUsuńbrodate? na mikołaja mi to 'coś' nie wygląda....
OdpowiedzUsuńDość tajemniczo to oko na razie wygląda.
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie.
Zapraszam w swoje skromne progi
Pozdrawiam
Magda
www.pomiedzy-dmosia.blogspot.com
P.S. Przyznam się, że tego jak i poprzedniego Pani bloga pochłonęłam w kilka wieczorów. Fantastycznie Pani pisze.
Przyznaję..że też bym nie wytrzymała;)
OdpowiedzUsuńTo oko które się wyłoniło...strasznie przystojne;)
Musisz szybko kończyć obrazek...bo i niecierpliwie czekać będę:)
Pozdrowienia:)
Czy kalendarz już gotowy? W użyciu? Wszak Adwent rozpoczął się? Proszę o pochwalenie się;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia